Mięso wieprzowe w diecie sportowca „Uwielbiam polędwiczki”

Rozmowa z Anną Kiełbasińską, lekkoatletką, sprinterką, złotą medalistką mistrzostw Europy.

Dlaczego wybrała Pani lekkoatletykę jako swoją dyscyplinę sportu?

Wiem, że to może banalnie zabrzmi, ale był to czysty przypadek. Zawsze chętnie brałam udział we wszelkich aktywnościach fizycznych. Praktycznie całe dzieciństwo byłam „w biegu”. W gimnazjum często brałam udział w różnych zawodach sportowych, ale nigdy nie wyróżniałam się szczególnie. Mimo to zawsze czułam, że coś we mnie drzemie. Na początku drugiej klasy gimnazjalnej wzięłam udział w zawodach zorganizowanych przez sąsiednią szkołę. Wystartowałam tam na 100 m, po raz pierwszy w życiu na nawierzchni tartanowej. Bez kolcy, bez żadnych treningów ani umiejętności pobiegłam 13,48 s (na stoper) i wygrałam. I wtedy tak naprawdę wszystko się zaczęło… Dlatego lekkoatletyka. Poza tym to jest królowa sportu, wspaniale rozwija aparat ruchu. Można powiedzieć, że jest podstawą wszystkich innych sportów.

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM lub PREMIUM+.

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM lub PREMIUM+.