Dieta piłkarza czyli jedzenie, które gra w tej samej drużynie co ty

Piłkarzem, ale też siatkarzem, koszykarzem czy szachistą jest się przez 24 godziny na dobę. Przygotowanie do uprawiania sportu na optymalnym poziomie zakłada troskę nie tylko o to, jak przebiega sam proces treningowy, ale również o wypoczynek i odżywianie. Jesteśmy w końcu tym, co jemy.

Odżywianie i suplementacja w sporcie to temat,który dziś nie jest już traktowany przez trenerówz protekcjonalną wyniosłością jako dziwna sektana marginesie dyscypliny. Coraz więcej szkoleniowcówrozumie zależności między prawidłowym doboremi rozkładem posiłków a jakością zaangażowania w trening i mecze. Ważne jednak, aby nie poruszać się w tym temacie po omacku, ale sięgać po sprawdzone i wsparte wiedzą rozwiązania.

Kiedy we wstępie wspomniałem o tym, że jesteśmy tym, co jemy, nie siliłem się na zużyty aforyzm, ale w upraszczający sposób referowałem fakty. Posiłki, po które sięgniemy, będą służyć naszemu organizmowi do własnej regeneracji oraz dostarczą energię. To troszkę tak, jak z napędzaniem samochodu z silnikiem diesla olejem opałowym. Technicznie będzie to możliwe i nawet przez jakiś czas będziemy się poruszali po drodze, ale z czasem stan naszego mechanizmu będzie pogarszał się coraz bardziej i w końcu staniemy na poboczu, drapiąc się w głowę i przyglądając pojazdowi, który już raczej nie będzie nadawał się do odratowania. W analogiczny sposób można się uprzeć przy tym, aby napychać się chipsami i czekoladą przed treningami. Taki zawodnik też przez jakiś czas będzie funkcjonował (z trudem), ale w końcu wyląduje na poboczu.

Odpowiednio rozłożone i dobrane posiłki stanowią obok wspomnianego już wypoczynku jedne z najważniejszych bodźców w mikrocyklu. Przecież w czasie tygodnia na boisku spędzamy w najlepszym przypadku 10-15 godzin. Przez resztę czasu funkcjonujemy w ramach innych ról społecznych, wypoczywamy i odżywiamy się. Gdyby do tego podejść z aptekarską dokładnością, mogłoby się okazać, że niemal tyle samo czasu, co na treningach, spędzamy… jedząc. Sensownie więc byłoby zaplanować, co, jak i kiedy będziemy spożywali.

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM lub PREMIUM+.

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM lub PREMIUM+.