Przemysław Agaciak
marzec-kwiecień | 2 (7) 2017

Kobiecy trening siłowy

Kiedy pada pytanie, jak ukształtować estetyczną, zgrabną sylwetkę, w odpowiedzi najczęściej pojawia się hasło „trening siłowy – czyli dźwigaj ciężary dziewczyno”. W internecie znajdziemy wiele porad, przykładowych planów treningowych i metamorfoz obrazujących, jak innym udało się zmienić nie tylko swoje ciało, ale i życie.

Jeśli pytamy kobiety uczęszczające do klubów fitness, jaki obrały sobie cel treningowy i żywieniowy, najczęściej słyszymy następujące odpowiedzi: „Chciałabym wyłącznie wyszczuplić swoje uda”, „Marzę o płaskim brzuchu – reszta mojego ciała jest OK”, „Staram się podkreślić swoje pośladki”. I tu rzecz robi się problematyczna, gdyż nie da się tak zaprogramować naszego ciała, aby redukcja tłuszczu czy też budowa mięśni przebiegała w sposób całkowicie wyizolowany i dotyczyła jedynie wybranej przez nas partii. Nie możemy wzmocnić wybranej grupy mięśni, pozostawiając resztę ciała w dysproporcji siłowej czy też wizualnej. Właściwe proporcje są kluczem harmonijnego i zrównoważonego rozwoju. Ale zaraz, zaraz... Czego dotyczy wobec tego termin „ćwiczenia izolowane”? Rzeczywiście, istnieją konkretnie ukierunkowane zakresy ruchów skupiające się na wybranej grupie mięśniowej, jednakże na tego rodzaju ćwiczenia mogą sobie pozwolić osoby, które już mają ukształtowaną sylwetkę i dopracowują jedynie detale lub słabsze optycznie miejsca. Do kanonu obowiązków osób początkujących, a nawet absolutnej konieczności, należy wzmocnienie całego ciała. Posłużmy się tutaj przykładem… namiotu – który doskonale obrazuje tę prawidłowość. Namiot, jak wszyscy wiemy, jest naciągany za pomocą linek bądź sznurów. Jeśli są one naciągnięte z każdej strony z jednakową siłą, wówczas namiot stoi prosto. Lecz wystarczy że poluzujemy dowolną linkę, by namiot odchylił się od pionu oraz stał się mniej stabilny. Podobne zjawisko możemy zaobserwować w przypadku nieharmonijnie rozwijanego ciała, cp jest podłożem często spotykanych wad postawy, takich jak dysbalans mięśniowy. Zasada numer 1 to RÓWNOWAGA – byle nie tracić czasu na ćwiczenia, które w danej chwili nie przyniosą nam żadnej korzyści. Układając swój pierwszy plan, podzielmy nasze ciało na podstawowe partie, takie jak: nogi, plecy, klatka piersiowa, korpus, biceps, triceps, obręcze barkowe. Pamiętajmy jednak, że nie każda z tych części wymaga osobnego treningu czy nawet odrębnego ćwiczenia.

[ . . . ]

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM lub PREMIUM+.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 22  Strona 23

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

marzec-kwiecień | 2 (7) 2017

„PARA NA CAŁE ŻYCIE” już w sprzedaży!

„PARA NA CAŁE ŻYCIE” to tytuł lifestylowego przewodnika, który 1 marca br. trafił na półki salonów prasowych i do księgarni internetowych. Wraz z premierą książki rozpoczyna się zaplanowany na 52 tygodnie FIT LOVERS CHALLENGE. Podejmij wyzwanie i wygraj atrakcyjne nagrody!

Bartosz Walkowski
marzec-kwiecień | 2 (7) 2017

Dobra zmiana zaczyna się od samego siebie

Największym problemem osób szukających porady u dietetyka czy trenera jest impuls, motywacja do pracy nad samym sobą. Jak i od czego zacząć – to podstawowe pytanie, które idzie w parze z troską o zdrowie i bezpieczeństwo

Zobacz więcej artykułów z działu "Plan treningowy".