Table of Contents Table of Contents
Previous Page  6 / 52 Next Page
Information
Show Menu
Previous Page 6 / 52 Next Page
Page Background

Należy testować różnego rodzaju systemy

żywieniowe i treningowe, UWAŻNIE

OBSERWUJĄC WŁASNY ORGANIZM.

Dieta & Trening

| marzec-kwiecień 2017

4

SUKCES W ZASIEGU

W cyklu energetycznym

Jednakże utrzymanie wyso-

kiego poziomu motywacji na

dłuższą metę nie jest możliwe.

Czasami mamy wielką moty-

wację do pracy, a czasem po

prostu nam jej brak. Każde

wyzwanie, którego się po-

dejmujemy, jest procesem,

który trwa określony czas

i zużywa pewną część naszych

zasobów energetycznych.

Funkcjonujemy bowiem

w nieustannym cyklu energe-

tycznym, w którym przepla-

tają się fazy euforii, kryzysu

i satysfakcji.

Jesteśmy entuzjastycznie

nastawieni wobec obranego

celu; mamy chęć działania,

a nasze podejście jest bardzo

emocjonalne; spontanicznie

negujemy zewnętrzne czynni-

ki demotywujące.

To najcięższy etap, trudny do

przetrwania; jesteśmy zniechę-

ceni, pasywni, mamy poczucie,

że wyzwania nas przerastają

i chcielibyśmy o nich nie my-

śleć, a nawet zapomnieć.

Udało nam się przezwyciężyć

fazę kryzysu, dzięki czemu

wzrasta nasza pewność sie-

bie i przekonanie o własnej

skuteczności; odtąd możemy

działać racjonalnie i systema-

tycznie zmierzać do celu.

Czy zdarzyło wam się po-

rzucać marzenia o lepszej

sylwetce czy poprawie kon-

dycji po pierwszym kryzysie?

No właśnie…

Jeśli uświado-

mimy sobie, że cykl

energetyczny wpisany

jest w nasz sposób funkcjo-

nowania, łatwiej nam będzie

przezwyciężać kryzysy i osią-

gać cele. Pamiętajcie o tym

w chwilach zwątpienia! To po

prostu druga faza, po której

będzie już tylko lepiej. Dlatego

nie poddawajcie się zbyt

łatwo!

Jak zmieniać nawyki

Przyjmuje się, że zmiana na-

wyku trwa około 3 tygodni. Co

prawda niektórzy twierdzą,

że do 5 razy sztuka, ale w rze-

czywistości wszystko zależy

od indywidualnych uwarun-

kowań. Powroty do starych

nawyków zdarzają się równie

często jak ich przezwycięża-

nie. Warto jednak nie podda-

wać się i pamiętać, że nawyki

i uzależnienia mogą odnawiać

się ze zdwojoną siłą.

Co jednak zrobić, gdy mimo

mocnych postanowień o całko-

witym odstawieniu słodyczy

przyjdzie nas nieodparta chęć

sięgnięcia po coś słodkiego?

Znamy przecież wszystkie ne-

gatywne konsekwencje i jeste-

śmy w pełni świadomi powagi

sytuacji! Przynajmniej mam

taką nadzieję. To może jednak

nie wystarczyć w kryzysowych

chwilach i łatwo nam zlekce-

ważyć negatywne skutki jedze-

nia słodkiego. Czasem jest to

zwykły odruch, nie zdążymy

pomyśleć, a już sięgamy po

słodycze. Jak temu przeciw-

działać? Najlepiej zamienić

tę czynność na coś innego,

na przykład spacer, zaparze-

nie herbaty, a nawet zimny

prysznic – choć tak naprawdę

każdy powinien odnaleźć

własny skuteczny zamiennik,

który przekieruje uwagę na

coś pożyteczniejszego.

W procesie zmiany nawyków,

najgorsze są pierwsze miesią-

ce. Potem z każdym tygodniem

jest coraz łatwiej, ale przede

wszystkim bardziej komforto-

wo. Konsekwencja i odpowie-

dzialność popłacają i wzmaga-

ją poczucie satysfakcji.

Od czego zacząć?

Jeśli czujemy, że wyzwanie nas

przerasta, najlepiej nie wal-

czyć w pojedynkę. Trafionym

pomysłem może być skorzysta-

nie z porad dobrego przewod-

nika – trenera personalnego

bądź dietetyka. Co więcej, gdy

nie akceptujemy swojego ciała,

warto rozważyć skorzystanie

z porad terapeuty.

Jednak wyboru tego należy

dokonać z pewną ostrożno-

ścią. Od tego, komu zaufamy,

zależą nie tylko nasze przyszłe

rezultaty, ale nasza motywacja

w ogóle oraz zdrowie. Chyba

najczęstszym błędem wielu

trenerów i dietetyków jest

perfekcjonistyczne podej-

ście do zakładanych celów.

Budowanie własnej motywa-

cji na przeświadczeniu, że

wciąż mają wiele defektów

do poprawienia. Mimo niena-

gannej sylwetki, nie akceptują

własnego ciała, co przekłada

się na ocenę rezultatów osią-

ganych przez podopiecznych.

Łatwo wtedy doprowadzić do

takich zaburzeń jak bigoreksja

u mężczyzn czy anoreksja

atletyczna u kobiet.

Z bigoreksją mamy do czynie-

nia wówczas, gdy mężczyzna

nieustannie ma wrażenie, że

ma za mało masy mięśniowej,

a za dużo tkanki tłuszczowej.

Mimo atrakcyjnej budowy

ciała, jest zawsze wobec sie-

bie krytyczny i postrzega się

niekorzystnie w porównaniu

z innymi.

Anoreksja atletyczna to

podobne zaburzenie występu-

jące u kobiet, przy czym brak

akceptacji własnego wyglądu

ma swoje źródło w negatywnej

ocenie proporcji ciała i ilości

tkanki tłuszczowej.

W tych zaburzeniach nie by-

łoby nic szczególnego, gdyby

nie to, że potrafią bardzo

przeszkadzać w życiu. Osoby

z bigoreksją lub anoreksją

atletyczną poświęcają zbyt

wiele uwagi własnej formie,

diecie i celom treningowym.

Opuszczenie zaplanowanego

treningu, bądź posiłku rodzi

frustrację i lęk o własną

sylwetkę. Narasta obawa, że

doprowadzi to do pogorszenia

formy, a efekty osiągane lata-

mi szybko zostaną roztrwo-

nione. Ich całe życie jest pod-

porządkowane rygorom diety

i treningów, wypierając radość

z codziennych czynności.

Dla wytrwałych

Co jeśli z różnych względów

nie możemy sobie pozwolić

na współpracę z trenerem

personalnym czy dietetykiem?

Na pewno trzeba ugruntować

w sobie przekonanie, że sami

musimy wytrwale nad sobą

pracować. Trzeba przy tym pa-

miętać, że każdy jest inny i to,

co sprawdza się twoich przyja-

ciół, w twoim przypadku może

nie przynieść oczekiwanego

efektu. W takim razie kogo

słuchać, gdzie szukać porady?

Przede wszystkim należy testo-

wać różnego rodzaju systemy

żywieniowe i treningowe,

uważnie obserwując własny

organizm. Gdy czujemy, że

nie idziemy we właściwym

kierunku, należy bez wahania

zmienić używane narzędzia.

Powinniśmy nie tylko dostrze-

gać zmiany w sylwetce, ale

także w samopoczuciu, które

stopniowo powinno ulegać po-

prawie. Jeśli poprawa wyglądu

nie idzie w parze lepszym

samopoczuciem, to należy po-

myśleć o modyfikacji założeń.

Pamiętajmy, róbmy wszystko

małymi krokami i z pełnym

szacunkiem dla własnego

organizmu, nie walczmy

z samym sobą. Zamiast tego

potraktujmy własne ciało jak

najlepszego przyjaciela.

Bartosz Walkowski

TRENER PERSONALNY, DIETETYK,

TRENER MEDYCZNY, SZKOLENIOWIEC.

PASJONAT SPORTÓW INDYWIDUALNYCH

I TAŃCA.

FAZA

satysfakcja

3.

FAZA

euforia

1.

FAZA

kryzys

2.

+