Table of Contents Table of Contents
Previous Page  16 / 52 Next Page
Information
Show Menu
Previous Page 16 / 52 Next Page
Page Background

Dieta & Trening

| marzec-kwiecień 2017

14

SUKCES W ZASIEGU

muszą przejść obowiązkowe

badania przeważnie dwa razy

w roku,

m.in

. badania krwi,

układu sercowo-naczyniowego

czy ogólne badanie w poradni

medycyny sportu. Warto

o nich pomyśleć, przygoto-

wując się do intensywnego

wysiłku, a takim będzie start

w półmaratonie oraz poprze-

dzające go przygotowania.

Przed rozpoczęciem trenin-

gów, co często następuje

w środku zimy, zaleca się

przeprowadzenie badania

krwi oraz badania serca, czyli

przesiewowego badania EKG.

Na podstawie ich wyników

lekarz zadecyduje, czy wska-

zane są dalsze badania, np.

echo serca, EKG wysiłkowe

czy jeszcze inne mogące wy-

kryć potencjalne wady, które

stwarzają niebezpieczeństwo

dla zdrowia przy zwiększonej

objętości treningu.

Czujesz, że coś jest

nie tak?

Zaczynając bieganie, po-

winniśmy mieć pewność, że

z naszym ciałem wszystko

jest w porządku. Jeśli czujesz,

że masz lub możesz mieć

jakikolwiek problem, warto to

zbadać. To jakby druga część

planu przygotowawczego,

skupiająca badania układu na-

rządu ruchu. Lekarz pomoże

ocenić, czy możemy bezpiecz-

nie rozpocząć trening biegowy.

Chodzi tu głównie o zespoły

przeciążeniowe, do których

łatwo może dojść w przypadku

zwiększenia intensywności

wysiłku. Problemom ścięgien

Achillesa czy różnego rodzaju

entezopatii można zapobiec,

stosując różnego rodzaju

profilaktykę.

Jeśli wcześniej miałeś opera-

cję, zasięgnij porady specjali-

sty, czy ewentualne rozpoczę-

cie treningów biegowych nie

będzie niosło za sobą ryzyka

odnowienia kontuzji. Wtedy,

posiłkując się badaniami

dodatkowymi (USG, rezonans

magnetyczny, RTG), ortopeda

oceni, czy wszystko jest w po-

rządku i czy możemy podjąć

się intensywnego wysiłku.

Jak zminimalizować

ryzyko?

Jeśli ktoś gwałtownie zmienia

wielkość obciążeń wysiłko-

wych, może się spodziewać

zdecydowanej reakcji swojego

ciała. Badania pozwalają

na ewentualne wykrycie

problemów, ale powinniśmy

też zwrócić uwagę na inne

kwestie, choćby sam plan tre-

ningowy przed półmaratonem.

Powinien on zostać ułożony

z dużym wyprzedzeniem

i „z głową”, które to sformu-

łowanie jest zresztą podstawą

tego artykułu. Jeśli nagle

zmienimy obciążenia, nie do-

stosujemy się do planu, tylko

postanowimy go „przyspie-

szyć”, pojawi się duże ryzyko

doprowadzenia do zespołu

przeciążeniowego czy kontuzji.

Trening powinien być ułożony

tak, aby wykluczyć podobne

ryzyko, a wykrycie ewentual-

nych problemów umożliwią

wcześniejsze badania, szcze-

gólnie Biomechaniczna Ocena

Funkcjonalna. Przeprowadzi

ją zespół fizjoterapeutów, a ma

ona na celu określenie ogól-

nej sprawności organizmu.

Pod uwagę są bowiem brane

wszystkie elementy naszego

układu biomechanicznego:

zakres ruchu stóp, praca

kolan, praca bioder, kondycja

kręgosłupa, a idąc wyżej:

także ramiona. Bo wszystko

pracuje w jednym łańcuchu

biomechanicznym.

Braki zostaną ujawnione

Biomechaniczna Ocena

Funkcjonalna zaczyna się

od FMS, czyli wymyślonych

przez Amerykanów siedmiu

zadań ruchowych, ocenianych

w skali 0–3 pkt. Każde odstęp-

stwo od normy jest wyrażane

w wartości punktowej, każde

z zadań ma swoje ramy, w któ-

rych badana osoba powinna

się znaleźć. Fizjoterapeuta

dostaje informacje o błędach

i brakach, jakie są w ukła-

dzie ruchu badanej osoby.

Następna w kolejności jest

ocena równowagi i systemu

kontroli posturalnej wg dokto-

ra Rivy. Pokazuje ona, w jaki

sposób kontrolujemy swoje

ciało w przestrzeni i czy jest

to prawidłowy czy też niepra-

widłowy wzorzec. Badanie na

platformie dynamometrycz-

nej systemu MTD pozwala

sprawdzić, czy odciążamy

którąś z kończyn, czy obie nogi

w zadaniach dynamicznych

i bardziej statycznych obciąża-

ne są równomiernie. Jeśli nie,

to daje nam to pewną informa-

cję, że możemy podświadomie

odciążać kończynę słabszą.

Wreszcie na końcu badamy

siłę i wytrzymałość na fotelu

izokinetycznym BIODEX. Cała

ocena trwa niespełna dwie

godziny, ale warto poświęcić

ten czas, ponieważ wszelkie

braki zostaną ujawnione – czy

pacjent tego chce, czy też nie.

Jej wyniki pomogą też ułożyć

odpowiedni plan treningowy.

Nie biegajmy „na nos”!

Początki biegania wcale nie

muszą od razu oznaczać

biegu czy nawet truchtu.

Bardzo często zaczynamy je

od przedłużonego, żwawego

marszu lub w najlepszym

przypadku – marszobiegów.

Wszechogarniająca nas tech-

nologia, aplikacje w smart-

fonach, smartwatchach czy

smartbandach oferują nam

dostęp do ogromnej liczby

testów czy wręcz „spersona-

lizowanych” treningów. Jak

z nich korzystać, żeby nie

biegać „na nos”? Większość

z dostępnych aplikacji ustala

treningi w zakresach tętna

(HR) określanych na podstawie

POCZĄTKI BIEGANIA

wcale nie muszą od razu

oznaczać biegu czy nawet truchtu. Często za-

czynamy od marszu lub marszobiegów.